KE pozywa Polskę. Mogą posypać się milionowe kary
Polska i Hiszpania znalazły się na celowniku Komisji Europejskiej w związku z opóźnieniami we wdrażaniu unijnych regulacji dotyczących ograniczania emisji w lotnictwie. Bruksela skierowała przeciwko obu krajom skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE, domagając się jednocześnie nałożenia sankcji finansowych.
KE pozywa Polskę i Hiszpanię. Czego dotyczy spór?
Spór dotyczy zmian w prawie UE przyjętych w 2023 roku, które mają zwiększyć udział branży lotniczej w realizacji europejskiej polityki klimatycznej. Nowe regulacje przewidują m.in. odchodzenie od bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 przyznawanych przewoźnikom lotniczym.
Jednym z kluczowych elementów reformy jest także wdrożenie do unijnego porządku prawnego zasad systemu CORSIA, opracowanego przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Mechanizm ten zobowiązuje linie lotnicze do rekompensowania wzrostu emisji poprzez zakup certyfikatów potwierdzających redukcję emisji gazów cieplarnianych.
Komisja Europejska w uzasadnieniu wniosku przypomniała, że państwa członkowskie miały czas na dostosowanie krajowych przepisów do końca 2023 roku. Dodano, że zmiany są częścią unijnej strategii klimatycznej zakładającej redukcję emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 roku i osiągnięcie neutralności klimatycznej do roku 2050.
KE chce kar dla Polski. Sprawa trafiła do TSUE
Postępowanie wobec Polski i Hiszpanii rozpoczęło się w styczniu 2024 roku. Zdaniem Komisji działania podjęte przez oba kraje nie doprowadziły do pełnej realizacji obowiązków wynikających z unijnego prawa. W efekcie sprawa trafiła do TSUE wraz z wnioskiem o wymierzenie kar finansowych.
W przypadku Hiszpanii Bruksela zdecydowała się na dodatkowe kroki. Odrębna skarga dotyczy niewdrożenia zmian obejmujących cały system ETS. Reforma rozszerza mechanizm handlu emisjami między innymi na transport morski oraz wzmacnia instrumenty finansowe wspierające transformację klimatyczną.